Marketing restauracji: 8 sposobów, żeby goście wracali
Marketing restauracji, baru i bistro bez dużego budżetu: 8 sposobów, jak przyciągnąć klientów do restauracji i sprawić, żeby wracali.
Zespół WierniZostaja··7 min czytania

Marketing restauracji kojarzy się z kampaniami, influencerami i dużym budżetem. Tymczasem w lokalu z obiadami, barze czy bistro najwięcej daje coś prostszego: sprawić, żeby gość, który już raz u Ciebie zjadł, wrócił w przyszłym tygodniu. Nowego klienta trzeba znaleźć i przekonać. Stały gość zna drogę, menu i obsługę. Poniżej zebraliśmy osiem sposobów, które pomagają przyciągnąć ludzi i zatrzymać ich na dłużej. Większość nic nie kosztuje albo kosztuje niewiele.
Marketing restauracji zaczyna się od stałych gości
Zanim wydasz pieniądze na reklamę, sprawdź, ile osób już do Ciebie przychodzi i jak często. Lokal, w którym połowa sali to stali bywalcy, ma stabilny ruch nawet w deszczowy wtorek. Lokal, który żyje wyłącznie z przypadkowych przechodniów, zależy od pogody i od tego, czy obok nie otworzył się nowy bar.
Dlatego dobry marketing restauracji ma dwa zadania: przyciągnąć nowych gości i zamienić ich w stałych. Pierwsze bez drugiego przypomina napełnianie dziurawego wiadra. O samej lojalności więcej piszemy w artykule lojalność klientów: jak ją budować w małym lokalu.
1. Zadbaj o wizytówkę w Google
Większość osób szukających obiadu w okolicy zaczyna od mapy w telefonie. Wizytówka w Google to często pierwszy kontakt z Twoim lokalem. Warto, żeby miała aktualne godziny otwarcia, zdjęcia sali i dań, menu i numer telefonu. Odpowiadaj na opinie, także te krytyczne: spokojna, rzeczowa odpowiedź pokazuje kolejnym czytelnikom, że traktujesz gości poważnie.
Zachęcaj zadowolonych gości do zostawienia opinii. Nie trzeba dawać za to nagród, wystarczy poprosić, gdy ktoś chwali obiad przy kasie.
2. Pokazuj jedzenie, nie logo
W mediach społecznościowych najlepiej działają zdjęcia dań, które gość może zamówić dziś. Danie dnia sfotografowane telefonem przy oknie, z krótkim opisem i ceną, zrobi więcej niż dopracowana grafika z logo. Regularność jest ważniejsza niż perfekcja: lepiej codziennie jedno zdjęcie zupy dnia niż raz w miesiącu sesja.
3. Daj powód, żeby wrócić: program lojalnościowy
Gość, który wybiera, gdzie zjeść lunch, porównuje kilka miejsc w okolicy. Jeśli u Ciebie zbiera punkty i wie, że po kilku obiadach dostanie deser albo zupę gratis, wybór coraz częściej wypada na Twój lokal. To najprostszy mechanizm, który zamienia przypadkowego gościa w stałego.
W barze dobrze sprawdzają się nagrody, które nie obniżają ceny obiadu, tylko go uzupełniają: zupa dnia, deser, napój do zestawu. Gość czuje, że dostał coś ekstra, a Ty nie uczysz go czekać na rabaty. Jak to wygląda w praktyce w lokalu z obiadami, pokazujemy na stronie program lojalnościowy dla restauracji, barów i bistro.
4. Wypełnij słabsze godziny mnożnikiem punktów
Każdy lokal ma godziny i dni, w których sala jest pusta. Zamiast obniżać ceny, możesz w tych godzinach naliczać podwójne punkty. Stali goście, którzy i tak zbierają u Ciebie na nagrodę, chętnie przesuną wizytę, jeśli w poniedziałek po południu dostaną dwa razy więcej punktów.
Ważne, żeby o takiej akcji powiedzieć. Wpis w aktualnościach aplikacji, kartka przy kasie, informacja od obsługi. Mnożnik, o którym nikt nie wie, niczego nie zmieni.
5. Pamiętaj o urodzinach gości
Urodziny to naturalny powód do wyjścia na obiad, często w większym gronie. Jeśli gość podał datę urodzin w aplikacji, w swoje święto zbiera punkty podwójnie, a Ty widzisz na pulpicie panelu, kto ma dziś urodziny. Obsługa może złożyć życzenia przy kasie, a gość zapamięta, że w Twoim lokalu ktoś o nim pomyślał.
6. Mów o nowościach tam, gdzie gość już jest
Nowe danie w karcie, menu sezonowe, zmiana godzin w święta. Takie informacje najlepiej trafiają do ludzi, którzy już Cię znają. Aktualności w aplikacji programu lojalnościowego widzi gość, który sprawdza swoje punkty, więc nie musisz zbierać adresów e-mail ani płacić za wysyłkę wiadomości. Wpis ze zdjęciem możesz opublikować od razu albo zaplanować na konkretny dzień, na przykład na poniedziałek rano, kiedy ludzie planują obiady na cały tydzień.
7. Jak zwiększyć sprzedaż w restauracji bez obniżania cen
Marketing to nie tylko przyciąganie nowych gości. To również sprawienie, żeby każda wizyta była trochę bardziej wartościowa. Kilka sposobów, które działają w barach i bistro:
- Zestawy obiadowe. Zupa z drugim daniem albo danie z napojem w jednej cenie upraszczają wybór i podnoszą średni rachunek.
- Propozycja przy kasie. Pytanie „do tego kompot albo deser?” zadane naturalnie, bez nachalności.
- Nagrody, które prowadzą do zakupu. Darmowa kawa po obiedzie często kończy się ciastkiem do kawy.
- Punkty od kwoty rachunku. Gość, który wie, że płaci za punkty od każdej złotówki, chętniej dobierze dodatek.
8. Rozmawiaj z gośćmi
Gość, któremu coś nie smakowało, rzadko powie o tym przy kasie. Częściej po prostu przestanie przychodzić. Jeśli dasz mu prosty sposób, żeby napisać, dowiesz się o problemie, zanim zamieni się w złą opinię w internecie. W aplikacji WierniZostaja gość pisze z telefonu w sprawie punktów, kuponu albo z uwagą o lokalu, a Ty odpowiadasz w panelu. Krótka odpowiedź i przeprosiny potrafią zatrzymać gościa, który już prawie odszedł.
Bonus: sąsiedzi jako sprzymierzeńcy
Bar z obiadami żyje z okolicy: biur, szkół, sklepów, osiedla. Warto znać sąsiadów. Biuro obok może zamawiać u Ciebie obiady dla zespołu, a pobliski sklep może trzymać przy kasie Twoje ulotki z menu tygodnia. Taka współpraca nic nie kosztuje, a trafia dokładnie do ludzi, którzy są w zasięgu kilku minut piechotą.
Dobrze działa też obecność w lokalnym życiu: drobny udział w festynie osiedlowym, zupa dla wolontariuszy, menu dla drużyny po meczu. Ludzie zapamiętują lokal, który jest częścią ich okolicy, a nie tylko kolejnym punktem na mapie. Kiedy już przyjdą, program lojalnościowy pomoże zamienić tę sympatię w regularne wizyty.
Czego unikać w marketingu restauracji
Kilka rzeczy często psuje efekt nawet dobrze pomyślanych działań:
- Ciągłe rabaty. Gość, który przyzwyczai się do zniżek, przestaje przychodzić bez nich. Lepiej nagradzać za powroty niż obniżać ceny dla wszystkich.
- Obietnice bez pokrycia. Jeśli w aktualnościach piszesz o nowym daniu, musi być dostępne. Rozczarowany gość pamięta dłużej niż zadowolony.
- Brak ciągłości. Konto, które ożywa raz na kwartał, wygląda na porzucone. Lepiej publikować rzadziej, ale regularnie.
- Zbyt skomplikowane zasady. Program, którego obsługa nie umie wyjaśnić w jednym zdaniu, nie zadziała w godzinach szczytu.
- Ignorowanie opinii. Brak odpowiedzi na krytykę wygląda gorzej niż sama krytyka.
Plan na pierwszy miesiąc
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, rozłóż działania na cztery tygodnie. W pierwszym tygodniu uporządkuj wizytówkę w Google: godziny, zdjęcia, menu. W drugim uruchom program lojalnościowy, postaw kod QR przy kasie i przeszkol obsługę, żeby proponowała dołączenie każdemu gościowi przy płaceniu. W trzecim tygodniu opublikuj pierwsze aktualności i ustaw podwójne punkty w najsłabszy dzień. W czwartym zajrzyj do panelu i sprawdź, ilu gości dołączyło i czy ktoś wrócił drugi raz.
Taki plan nie wymaga agencji ani dużego budżetu. Wymaga za to konsekwencji: lepiej robić mniej rzeczy, ale robić je co tydzień. Po miesiącu będziesz wiedzieć, które działania przyprowadziły gości, a które można odpuścić, i na tej podstawie zaplanujesz kolejny miesiąc. To zwykle więcej niż daje jednorazowa, droga kampania bez planu na to, co dalej.
Jak przyciągnąć klientów do restauracji i ich nie zgubić
Wszystkie osiem sposobów łączy jedna myśl: nowych gości przyciągasz widocznością, a zatrzymujesz relacją. Wizytówka, zdjęcia i opinie sprawiają, że ktoś przyjdzie pierwszy raz. Program lojalnościowy, urodziny, aktualności i rozmowa sprawiają, że przyjdzie drugi, trzeci i dziesiąty.
Warto zacząć od jednego kroku i sprawdzić, co działa. Jeśli wybierzesz program lojalnościowy, po kilku tygodniach zobaczysz w panelu, ilu gości dołączyło, ilu wraca i które nagrody wybierają najczęściej. To dobra podstawa do kolejnych decyzji. Więcej pomysłów na nagrody w różnych lokalach znajdziesz w artykule program lojalnościowy: przykłady, które działają.

Prowadzisz bar, bistro albo restaurację? Na stronie branży pokazujemy aplikację w kolorach lokalu z obiadami, film i cennik. Możesz też umówić prezentację, a przygotujemy aplikację z Twoim logo.


